O nas

Ewa i Marcin. Od 9 do 17 Pani Key Account Manager i Pan Programista, a po pracy wspinaczkowi zapaleńcy, podróżnicze dusze i góroholicy. Na blogu polecamy fajne miejscówki blisko natury, ciekawe górskie szlaki i zapraszamy w najpiękniejsze rejony wspinaczkowe.

Lofoty zo warto zobaczyć - okładka do wpisu

Lofoty – TOP 10 miejsc

Te niewielkie wysepki rozrzucone przy norweskim wybrzeżu, hen za kołem podbiegunowym były naszym marzeniem podróżniczym od dawna. Mimo, że znaliśmy Lofoty ze zdjęć, to na żywo i tak wywarły na nas ogromne wrażenie. Wyrastające prosto z morza pionowe, skalne ściany, czerwono-białe rorbu (domki rybackie), dzikie przestrzenie porośnięte niską roślinnością, białe, piaszczyste plaże kontrastujące z turkusem Morza Norweskiego, no i zorze polarne – to obrazy, które na długo pozostaną w naszej pamięci.

Lofoty są idealnym miejscem dla osób, które cenią sobie aktywny wypoczynek. Repertuar aktywności, które możesz tutaj uprawiać jest naprawdę szeroki: zaczynając od górskich wycieczek, przez wyprawy rowerowe, wspinaczkę wysokogórską, bouldering, kajaki, na surfowaniu i nurkowaniu kończąc.

Widok z drona na otoczone górami i morzem miasteczko Å
Otoczone górami i morzem miasteczko Å

Ale nie będziemy Cię dalej zachęcać, skoro tutaj jesteś, to znaczy, że Lofoty są już w Twoich planach. Przed Tobą 10 miejsc, które musisz odwiedzić będąc na Lofotach!

  1. Ryten i Plaża Kvalvika
  2. Reinebringen
  3. Munken
  4. Reine
  5. Å
  6. Nusfjord
  7. Henningsvaer
  8. Plaże (Rambergstranda, Skaksanden)
  9. Unstad
  10. Południowa droga na Vestvågøy

Wybierasz się na Lofoty kamperem? Koniecznie zajrzyj do artykułu: Północ Norwegii kamperem – 10 praktycznych wskazówek.


Najpiękniejsze górskie szlaki na Lofotach

Ryten i Plaża Kvalvika

Wejście na szczyt Ryten (543 m n.p.m.) i obserwowanie Plaży Kvalvika w świetle zachodzącego słońca to jedno z fajniejszych wspomnień, które mamy z Lofotów. Ten dosyć łatwy i popularny szlak leży na terenie parku narodowego Lofotodden. Najlepiej zaparkować przy drodze Fv808 i stamtąd najpierw podejść do Plaży Kvalvika, a następnie wspiąć się na Ryten. Ze szczytu rozpościera się widok nie tylko na plażę, ale również na bezkresne morze oraz górski, lofocki krajobraz z drugiej strony.

Potrzebny czas: około 5 godzin

Dokładny opis szlaku znajdziesz tutaj.

Reinebringen

To jeden z najbardziej popularnych szlaków na Lofotach. Krótki i ze świetnym widokiem ściąga do siebie rzesze turystów. Najlepiej zaparkować w Reine i dojść pod szlak zgodnie z drogowskazami (szlak rozpoczyna się za tunelem około 700 metrów od skrzyżowania drogi E10 ze zjazdem do Reine; czas dojścia z miasteczka to około 15 minut). Na Reinebrignen prowadzi 1978 schodów ułożonych przez nepalskich Szerpów. Mimo tego, że szlak jest dość żmudny (idzie się tylko schodami) i zatłoczony, to i tak polecamy się tutaj wybrać, ponieważ widok z góry jest oszałamiający!

Potrzebny czas: 2-3 godziny

Dokładny opis szlaku znajdziesz tutaj.

Munken

Wejście na Munken to propozycja na całodzienną wycieczkę. Oprócz wspaniałych panoram ze szczytu, obejmujących lofockie klasyki tj. góry, fiordy i morze, już podczas podejścia możecie nacieszyć oczy widokami. Szlak rozpoczyna się w miasteczku Sørvågen (pomiędzy Å a Moskenes) i jest całkiem dobrze oznaczony. Po drodze mijamy wodospad i liczne jeziora (szczerze mówiąc odnaleźliśmy tu pewne podobieństwo do naszych Tatr). Po około 2h dochodzimy do Munkebu – chatki turystycznej, w której można przenocować (klucze są do odebrania w biurze informacji turystycznej). Od Munkebu na szczyt prowadzi dość stromy szlak.

Potrzebny czas: 6-7 godzin

Dokładny opis szlaku znajdziesz tutaj.

Wioski rybackie, które musisz zobaczyć na Lofotach

Å

Å to nieduża wioska rybacka, która znajduje się na samym końcu Lofotów. Jej nazwa należy do najkrótszych na świecie i przy znaku na wjeździe do miejscowości zobaczycie sporo turystów robiących sobie z nim zdjęcie. Ciekawostką jest, że Å (wymawia się „O”) jest ostatnią literą w norweskim alfabecie.

W Å zobaczycie znane ze zdjęć czerwone zabudowania, zwane rorbu. Ich nazwa pochodzi od słów „ror”- wiosłować i „bu”- mieszkać. Kiedyś były schronieniem dla rybaków, którzy przypływali tutaj zimą na połów dorsza. Domki są w charakterystycznym kolorze czerwieni faluńskiej. Dawniej barwnik był pozyskiwany z wątroby dorsza i był najtańszym możliwym barwnikiem.

W Å znajdują się muzeum rybołóstwa oraz sztokfisza. Po zwiedzaniu możecie zajrzeć do wiekowej piekarni, w które wypiekane są cynamonki. Można je zjeść przy jednym ze stołów stojących na świeżym powietrzu, w akompaniamencie mew trójpalczastych. Są one gatunkiem chronionym, w wiosce znalazły swoją ostoję, a nawet nieźle się rozpanoszyły.

Zaparkować można na na dużym, bezpłatnym parkingu na końcu drogi.

Reine

Reine leży na wyspie Moskenesøya i jest kolejnym „pocztówkowym” miasteczkiem na mapie Lofotów. Uznawane jest nawet za jedno z najpiękniejszych miejsc w Norwegii. Mimo, że w ciągu dnia ściąga tu sporo turystów, to już po 18:00 robi się naprawdę spokojnie i spacer wśród domków rybackich ze strzelistymi górami w tle jestem bardzo przyjemnym przeżyciem. W „centrum” znajdziecie stację benzynową, kawiarnię, pub i restaurację Gammelbua (polecamy).

Punktem obowiązkowym jest wejście na Reinebringen, opisane powyżej.

Nusfjord

To kolejne miejsce na mapie Lofotów, w którym możemy podziwiać tradycyjne, czerwone domki rorbu. Większość zabudowań w miasteczku powstała pod koniec XIX wieku i jest to jedna z najstarszych wiosek rybackich w całej Norwegii. Dzisiaj częściowo przypomina skansen. Nie jest tu dopuszczony ruch samochodowy, jest bardzo spokojnie, a część zabudowań jest dostępna dla zwiedzających. Wioska została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Żeby do niej wejść należy uiścić opłatę w wysokości 100 NOK za osobę.

Dzisiaj w Nusfjord mieszka niecałe 30 osób, ale kiedyś było w stanie przyjąć nawet 1500 rybaków i 500 łodzi. W jednym z budynków można obejrzeć film, który opowiada o historii rybołówstwa.

Jednym z najprzyjemniejszych miejsc jest dawna piekarnia , która znajduje się dokładnie w tym samym budynku od ponad 100 lat. Kiedyś była w stanie wyżywić rybaków chlebem, wypiekanym w piecu, który mieścił naraz nawet 100 bochenków! Dzisiaj to rodzinna kawiarnia, gdzie można napić się ciepłej kawy z termosu i zjeść świeże, pachnące drożdżówki.

Henningsvaer

Miasteczko rybackie położone na wyspach, połączonych mostami. Jest większe niż wcześniej opisane wioski, bo liczy około 500 mieszkańców. Znajdziecie tu sporo restauracji, kawiarenek, galerie sztuki. Jednak miejsce, z którego najbardziej aktualnie słynie Henningsvaer nie jest tak oczywiste i jest to… boisko piłkarskie, które leży na wyspie. Z perspektywy lotu ptaka, albo coraz częściej – drona, wygląda naprawdę spektakularnie.

Tuż przy miasteczku znajduje się szczyt Festvågtind (541 m n.p.pm). Po drodze jest niżej położony punkt widokowy, z którego jest świetny widok na Henningsvaer.

Inne

Plaże (Rambergstranda, Skaksanden)

Położone niedaleko siebie plaże Rambergstranda i Skaksanden to gwarancja rajskich widoków za kołem podbiegunowym. Drobny, biały piasek i turkusowa woda bardziej na myśl przywodzą egzotyczne, ciepłe klimaty.

Rambergstranda leży przy miejscowości Ramberg, w której znajdziecie supermarket i stację benzynową. Jest idealnym miejscem na spacery, widzieliśmy też kilka osób kąpiących się w morzu.

Za to plaża Skaksanden jest dobrym miejscem do surfowania. Obok niej znajduje się kemping.

Unstad

Malutkie miasteczko, które stało się znanym, norweskim, całorocznym spotem surferskim. Sami byliśmy zdziwieni, że surfing w zimnych wodach Morza Norweskiego jest aż tak popularny. Jeśli nie pływacie na desce, to i tak polecamy to miejsce z uwagi na cudne krajobrazy oraz przepyszne cynamonki (podawane na ciepło i z bitą śmietaną z owocami) w Unstad Arctic Surf. Według nas to numer 1 na Lofotach!

Południowa droga na Vestvågøya

Alternatywna droga dla popularnej E10 biegnie przez południe wyspy Vestvågøya i jest niezwykle widokowa. Przejeżdżając tym odcinkiem byliśmy zachwyceni spokojem, zielenią, porozrzucanymi głazami, wspaniałymi górami. Przy dobrej widoczności w oddali zobaczycie górskie pasma leżące na lądowej części Norwegii. Znajdują się tutaj rejony boulderingowe oraz jeden z najbardziej znanych boulderów na świecie – King Fisher.

Autorka bloga climberries.pl. Uwielbiam podróże, sport i książki. Moim marzeniem jest zobaczenie dziko żyjących wielorybów oraz podróż naszym kamperem Svenem przez Kanadę.