O nas

Ewa i Marcin. Od 9 do 17 Pani Key Account Manager i Pan Programista, a po pracy wspinaczkowi zapaleńcy, podróżnicze dusze i góroholicy. Na blogu polecamy fajne miejscówki blisko natury, ciekawe górskie szlaki i zapraszamy w najpiękniejsze rejony wspinaczkowe.

Wspinanie na Stokówce – opis sektoru

Byliśmy pewni, że sezon zakończyliśmy w Leonidio, a tymczasem listopad zaskoczył nas słoneczną pogodą i jeden z ostatnich słonecznych weekendów roku postanowiliśmy spędzić na wspinaniu na Stokówce. To malutki sektor wspinaczkowy w okolicach Kielc, który daje możliwość wspinaczki trochę innej niż na Jurze. Co rozumiemy przez słowo inne? Dobre tarcie, krawądkowe drogi i mało ludzi. 

To był nasz drugi raz na Stokówce i po raz drugi bardzo pozytywne wrażenia. Samo miejsce jest bardzo przyjemne, bo wspinamy się w wyrobisku starego kamieniołomu, który położony jest w środku lasu. Do dyspozycji mamy dwie ściany, które leżą naprzeciwko siebie. Drogi mają od 6 do 18 metrów  w wycenach od III do VI.5. Biorąc pod uwagę rozmiary miejsca drogi są dość zróżnicowane. Mamy możliwość wspinu po połogach, pionach i w przewieszeniu. Znajdziemy tutaj zacięcia i okapy, więc jest szansa na naukę nowych umiejętności oraz szlifowanie techniki na krawądkach i dziurkach. 

Opis dróg

Po lewej stronie mamy ścianę Połogą z łatwymi III i IV, która potem przechodzi w Zachodnią Ścianę. Z dróg na niej polecamy rozgrzewkowe: 

  • Akcję Ring (V+) – piękne wspinanie w zacięciu
  • Zacięcie Stokówki (V+) – chyba trochę łatwiejsza wersja drogi obok
images of text

 Do ciekawych dróg, wytyczonych w dalszej części ściany, należą: 

  • Dynacem (V+) – w sam raz na naukę wyjścia z okapu, który jednocześnie jest najtrudniejszym momentem na drodze. Potem już wchodzimy w teren za IV.
  • Elwlis/Elwis (VI) – jedna z ładniejszych dróg na Stokówce. Bardzo techniczna i dająca wiele przyjemności. Koniecznie trzeba mieć w kajecie
  • Młoda Krew (VI) – kolejna wspaniała droga, która trzyma wycenę do samego końca. Bardzo fajne ruchy, kolejny must do.

Dalej mamy Kalcytową Ścianę, której nie wspominamy najlepiej z uwagi na połogi teren, krótkie drogi (8m) oraz mocno zapiaszczone chwyty. Większość dróg jest wyceniona na IV i V. 

Naprzeciwko Zachodniej Ściany jest zjawiskowa Przewiecha. Ze względu na poziom dróg (większość jest w zakresie VI.2-VI.4) jeszcze nie mieliśmy okazji się na niej wspinać. Na prawo znajduje się też jeszcze przez nas nieodkryty Wpizdu Korner

Za to dobrze zapoznaliśmy się ze Ścianą z Obrywem, na której polecamy drogi:

  • Złośnica (IV)
  • Przesyt Żelastwa (IV) – fajny początek po płycie
  • Rzyg Kamienia (V)
  • Misja 5 (VI) – pierwszy ring jest dosyć wysoko, w dodatku poblisku uskok sprawia, że na starcie trzeba zachować czujność (zarówno wspinacz jak i asekurant). Niemniej warto się wstawić, gdyż końcówka drogi jest ciekawa choć mocna.
  • Osep 3 (VI.1) – bardzo fajna droga z trudnościami do połowy. Początek dosyć siłowy, później kwestia znalezienia dobrego chwytu w rysie. Aby utrzymać wycenę nie korzystamy z kantu.

Dojazd

Dojazd na Stokówkę z Warszawy zajmuje około 3 godziny. W okolicach Chęcin zjeżdżamy z  krajowej S7 w drogę nr 762 w kierunku Małogoszczy. Potem na rondzie kierujemy się w prawo na Zajączków. Po około 0,5 km skręcamy w prawo w kierunku wsi Skiby. Na końcu wsi skręcamy w drogę gruntową wzdłuż granicy lasu i pierwszy raz przejeżdzamy pod liniami wysokiego napięcia. Gdy dojedziemy do lasu skręcamy w lewo i zanim po raz drugi “przetniemy” linie wysokiego napięcia parkujemy w lesie na niedużej polanie. Wąwóz Stokówka jest w głębi po prawej stronie. Po krótkim spacerze jesteśmy na miejscu. 

Informacje praktyczne

  • Wszystkie drogi znajdziemy na TUTAJ 
  • Przed wybraniem się do rejonu zalecamy zapoznanie się z zasadami panującymi w tym sektorze (link wyżej)
  • W północnej części kamieniołomu można rozbić namiot. Nie zostawiamy po sobie żadnych śmieci, pozostawiamy miejsce w takim stanie, w jakim je zastaliśmy albo lepszym.
  • Gdzie nocować? Przy zamku w Chęcinach znajduje się pole namiotowe “Pod Zamkiem”
  • Co robić po wspinie? Jeśli po dniu w ścianie, mamy jeszcze czas i energię można wybrać się do pochodzącego z XIII wieku zamku w Chęcinach.